Kiedy spędza się życie w drodze, domem staje się każdy zakątek, w którym akurat zaciągnie się hamulec ręczny. Gdy jesteśmy na wyprawie za granicą, mamy mało czasu na odpoczynek, albo pokonujemy setki kilometrów, albo nagrywamy materiały na Youtuba, albo je montujemy. Zbliżająca się rocznica ślubu to jednak zawsze doskonały pretekst, by chwilę odpocząć, poszukać miejsca wyjątkowego, dającego oddech od połykania kolejnych kilometrów, montażu filmów i życia na najwyższych obrotach. Tym razem nie obraliśmy kursu na egzotyczne wybrzeża. Skierowaliśmy Groszka do centrum Polski, udowadniając, że województwo łódzkie skrywa absolutne perełki.
GOTOWY PRZEWODNIK NA WYCIECZKĘ
Poddębice okazały się strzałem w dziesiątkę – idealnym balansem między relaksem na najwyższym poziomie, a bliskością natury. W pierwszej wersji mieliśmy wpaść jak zwykle do Term Poddębice, na jeden dzień by zrobić sobie przerwę na regenerację i wygrzanie się w saunach. Tym razem jednak okazało się, że na parkingu, na którym zwykle nocowaliśmy zaszły duże zmiany. Powstał na nim kamper park, pojawił się punkt serwisowy dla kamperów, z możliwością opróżnienia szarej i czarnej wody, a nawet skrzynki z podłączeniem do prądu. Woda, którą można w tym miejscu zatankować jest jedyna w swoim rodzaju i jest to jedyny punkt serwisowy w Polsce z wodą termiczną, alkalicznie czystą pod względem chemicznym i mikrobiologicznym. Nadaje się nie tylko do mycia, ale także do picia, gdyż jest to woda termalna, wodorowęglanowo – sodowo – krzemionkowo -wapniowa.
W związku z powstaniem kamper parku, było na nim więcej kamperów niż zwykle, więc mieliśmy więcej sąsiadów. Większość nas znała nas z Youtuba i zagadywała, wymienialiśmy pozdrowienia i doświadczenia i tak na przykład dowiedzieliśmy się o uratowanym kościółku przed zalaniem, z którego istnienia nie zdawaliśmy sobie sprawy, a także o tym, że Termy Poddębice oferują dużo więcej niż nam się początkowo wydawało. Pech chciał, że w tym samym czasie popsuły nam się rowery i kończył przegląd w kamperze.
Chcąc nie chcąc zamieszkaliśmy w Poddębicach na dłużej i staliśmy się częścią tej społeczności, poznając ją i okolice od podszewki. Między montażem zaległych materiałów z naszej ostatniej wyprawy kamperem do Afryki, zwiedzaliśmy, korzystaliśmy z różnorodnej oferty Term Poddębice i tak nam się podobało, że na końcu postanowiliśmy sami stworzyć profesjonalny przewodnik o tej okolicy, by więcej osób dowiedziało się o tak świetnym miejscu w centralnej Polsce.
Termy Poddębice: Nasz sprawdzony przepis na regenerację
Głównym celem naszego rocznicowego przystanku był zmodernizowany kompleks termalny. Szukaliśmy miejsca na ten wyjątkowy dzień bez przytłaczających tłumów i głośnego zgiełku typowych, komercyjnych aquaparków. Termy w Poddębicach zaoferowały nam dokładnie to, czego potrzebowaliśmy po wielu tygodniach w trasie – kameralność i nowoczesną infrastrukturę. Zwykle wpadaliśmy tu „na chwilę,” dzień lub dwa, ale zbieg okoliczności sprawił, że tym razem nasza chwila trwała miesiąc.
Co przetestowaliśmy i co z czystym sumieniem polecamy?
Zewnętrzne baseny termalne
Woda pobierana jest tutaj z głębokości ponad 2 kilometrów, a jej pierwotna temperatura wynosi aż 72°C. W basenach jest przyjemnie schłodzona do ponad 38°C. Zanurzenie się w parującej wodzie na świeżym powietrzu natychmiast resetuje głowę i rozluźnia zmęczone ciało. Jest tu wiele atrakcji, dla dzieci i dorosłych. Co ważne, obiekt jest świetnie przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami.
Zewnętrzny basen sportowy
To prawdziwy ewenement na skalę kraju. Pełnowymiarowy, 50-metrowy basen pływacki wypełniony wodą termalną. Możliwość zrobienia porządnego treningu na świeżym powietrzu w cieplutkiej wodzie to czysta przyjemność.
Strefa saun
Zdecydowany hit naszego wyjazdu. Nic nas tak nie regeneruje i nie odpręża jak dobra sauna. Termy Poddębice są słynne z rewelacyjnej strefy saun. Jest tu zachowana pełna kultura saunowania, strefa beztekstylna i strefa ciszy, których próżno szukać w wielu ośrodkach tego typu, dlatego tak często tu wracamy. Dzięki temu, że spędziliśmy w Termach Poddębice tak wiele czasu, udało nam się skorzystać z wielu różnych ceremonii i rytuałów naparzania. Doświadczyliśmy bogactwa aromatów, gdyż każdego dnia towarzyszyły nam inne zapachy olejków aromaterapeutycznych. Od olejków CBD, przez owocowe, kwiatowe, po mentol. Jednego dnia trafiłam na seanse tylko dla kobiet, z peelingiem i nawilżającym balsamem na całe ciało oraz regenerującą maską na włosy. Innym razem trafiliśmy na rytułał hammam oraz koncert mis tybetańskich. Dokładny program codziennych rytuałów znajdziecie tu: Strefa saun Termy Poddębice
Komnata solna
Po saunowaniu i naszym ulubionym momencie w całej ceremonii, czyli po zanurzeniu się w lodowatym basenie, lądowaliśmy na wygodnych leżakach przy tężni. Oddychanie powietrzem nasyconym minerałami to idealne dopełnienie tego zdrowotnego rytuału.
Ścieżka Kneippa
Bardzo lubię tę instalację, działa jak refleksologia, którą można wykonać samodzielnie między seansami w saunie. Polega na tym, że spaceruje się po kamieniach w małych nieckach basenowych z naprzemienną wodą, raz ciepłą, raz zimną. Tym sposobem pobudzamy receptory stóp, stymulujemy układ odpornościowy oraz organy wewnętrzne do lepszej pracy i wydalania toksyn. To bardzo zdrowe, a po takim treningu wewnętrznych organów, można od razu napić się wody, bo na środku znajduje się kranik z wodą termalną.
Strefa SPA
To moje odkrycie tego wyjazdu! Byłam już wcześniej na klasycznych masażach całego ciała w tych termach i byłam bardzo zadowolona i tym razem oczywiście też skorzystałam z najmocniejszej opcji rozluźniania moich pleców. Z racji tego, że zamieszkaliśmy w Poddębicach mieliśmy więcej czasu, żeby porozmawiać o zabiegach i dopasować je do swoich potrzeb. Polecono mi dwa zabiegi. Pierwszy raz miałam wykonywaną akupunkturę ucha i masaż Kobido i odleciałam w kosmos! Nie sądziłam, że ten masaż aż tak relaksuje i prostuje zmarszczki, było cudownie, jakbym mogła korzystałabym codziennie, tym bardziej, że z tego co mi powiedziano, największe efekty widać po całej serii zabiegów.

Polecajka
W tej chwili w termach jest promocja na masaż kobido 3+1 gratis.
Kosmetyki Dermedic
W strefie SPA, do zabiegów wykorzystywane są produkty tej firmy, gdyż są one produkowane z wody termalnej z Poddębic. Przyznam szczerze, że nie znałam tych produktów, dlatego po konsultacji, postanowiłam wypróbować, płyn micelarny, krem do twarzy i masło do ciała. Wszystkie, w które się zaopatrzyłam pięknie pachną i głęboko nawilżają i są godne polecenia, ale mam swojego faworyta. Moim numerem 1 jest „HYDRAIN” masło do całego ciała, dla takich leni jak ja, po każdym prysznicu nakładam na całe ciało niewielką ilość, szybko się wchłania, nie zostawia tłustej warstwy, a przez cały dzień skóra jest super nawilżona. Można go używać jako kremu do twarzy i balsamu do całego ciała, ja się nawet na nim opalałam, bo nie jestem fanką filtrów. Już po kilku pierwszych użyciach zauważyłam różnicę, moja skóra jest miękka, gładsza, bardziej nawilżona i odżywiona, a do tego uzależniająco pięknie pachnie. Nawet Daniel mi go podbiera.
Spacerem po mieście: Zmysły, woda i architektura, czyli co zobaczyć w Poddębicach?
Poddębice to nie tylko baseny. Zostawiając bezpiecznie naszego „Groszka” na kamper placu, można ruszyć na niespieszny spacer, aby sprawdzić, co jeszcze kryje to niepozorne miasto, nas zaskoczyło bardzo pozytywnie:
Ogród Zmysłów
Niezwykle przyjemny park, kryjący wiele niespodzianek. To wspaniała uczta dla duszy i oka. Podzielony jest na pięć części, w którym znajdują się instalacje pobudzające zmysły: węchu, słuchu, dotyku, wzroku i orientacji, pozwalające dosłownie poczuć naturę. Można je aktywnie użytkować, z czego korzystają nie tylko dzieci, lub po prostu spacerować i cieszyć oczy pięknymi drzewami, kolorowymi fontannami i ciekawymi instalacjami. Do Ogrodu Zmysłów wracaliśmy kilkukrotnie na spacery, gdyż drugie wejście do parku znajdowało się dosłownie kilka kroków od miejsca, gdzie zaparkowaliśmy nasz dom na kółkach. Uciekaliśmy tam w największe upały. Za każdym razem odkrywaliśmy coś nowego, kalejdoskop, muzyczne gniazda, ścianę wodną, itd. Z drugiej strony parku znajduje się Bulwar nad rzeką Ner, to fajne miejsce z ławeczkami na podziwianie zachodów słońca. Jednak najważniejsze w Ogrodzie Zmysłów są dwa zabytki, które koniecznie warto zwiedzić: pijalnię wody termalnej w kościółku i perełkę renesansu – Pałac rodziny Zakrzewskich.
Pałac w Poddębicach
Jest to najpiękniejszy pałac okresu renesansu w centralnej Polsce, rezydencja z 1610 roku zachwyca proporcjami i arkadowymi krużgankami. Robi wrażenie zarówno z zewnątrz, ale i w środku, nam najbardziej podobała się kaplica z kryptą. Na mapach Googla widnieje jako pałac rodziny Zakrzewskich, w istocie jest to rezydencja Grudzińskich, ale by poznać dokładnie jego historię warto zwiedzić tę perełkę z przewodnikiem, tu godziny otwarcia: (KLIK!) W pałacu dużo się dzieje, to miejsce wystaw, koncertów i innych uroczystości, jest także siedzibą Poddębickiego Domu Kultury i Sportu, a także biblioteki.
Pijalnia Wód Termalnych
W działającym po dziś dzień zabytkowym kościele ewangelicko-augsburskim, z czerwonej cegły znajduje się obecnie Pijalnia Wody Termalnej i Teatr Integracji. Piękne, surowe wnętrze robi niesamowite wrażenie. Na uwagę zasługuje także renesansowa dzwonnica. To także jedna z niewielu pijalni w Polsce, w której można bezpłatnie napić się wody termalnej, a także nalać sobie „na wynos” do butelek, a nawet baniaków. Od miejscowych, którzy regularnie „tankują” tu wodę, dowiedzieliśmy się, że idealnie nadaje się do przetworów, a ugotowana nie zostawia w ogóle kamienia w czajniku. Poza tym, jest wyjątkowa smaczna!

CIEKAWOSTKA
Picie wody termalnej z Poddębic obniża stres, poprawia samopoczucie oraz uzupełnia składniki mineralne w organizmie. Jest polecana każdemu, niezależnie od wieku. Obecne w niej związku krzemu poprawiają nawodnienie organizmu, przemianę materii, a także lepsze oczyszczenie z substancji wydalanych.
Fontanna TERMALNA Prima Balerina
Obowiązkowy punkt do odwiedzenia na zrewitalizowanym Placu Kościuszki. Rzeźby zostały zaprojektowane przez miejscową artystkę Małgorzatę Chodakowską. Strumienie wody zostały zaprojektowane tak, aby do złudzenia przypominały wirujące tancerki. Hipnotyzują do tego stopnia, że gdy przechodzimy obok, przystajemy na dłużej, za każdym razem spódniczki balerin inaczej falują, w zależności od pogody. Miejsce jest idealne na chwilę przerwy, na jednej z wygodnych ławeczek lub drewnianych leżanek, z kubkiem gorącej kawy lub dobrymi lodami, których na rynku jest wiele.

POLECAJKA
Szczególnie polecamy Cukiernię „Miś”, w której najbardziej smakowała nam kawa i lody. Daniel jest uzależniony od ich firmowego sernika!
Zwiedzaj PODDĘBICE i okolice Z NASZĄ MAPĄ
Na naszej mapie znajdują się wszystkie atrakcje oraz ciekawostki, które odwiedziliśmy w Poddębicach i okolicach . Polecamy przed przyjazdem zaplanować wizytę korzystając z zaznaczonych miejsc, które obfitują w liczne atrakcje.
Co i gdzie zjeść W PODDĘBICACH?
Nie będziemy owijać w bawełnę, tutejsza garmażerka i pizzeria nam nie podeszły, a tym zwykle ratujemy się kiedy nie mamy czasu lub nie chce nam się gotować. Tym sposobem przetestowaliśmy większość miejsc, w których można zjeść w Poddębicach, oprócz kebabów, na które kompletnie nie mieliśmy ochoty. To nasze polecajki:
Pierogarnia Złote Jabłko
To nasz numer jeden! Jest to pierogarnia, nawet z nazwy i faktycznie pierogi mają smaczne. Najbardziej polecamy z kurkami, są wybitne, jednak nie zawsze są. Warto spróbować także z mięsem, czy z owocami, a także oryginalnych połączeń smakowych. Natomiast hitem tego miejsca jest tatar, jest genialny i na niego zawsze wracamy. W Złotym Jabłku można zjeść także tradycyjny smaczny obiad, jak rosół czy schabowy. Ciekawe są napoje, od smacznej kawy, lemoniady po oryginalny zakwas z buraka czy napój z jałowca. Ta restauracja oprócz smaków oferuje prawdziwą ucztę także dla oczu, wnętrza mają ciekawy klimatyczny wystrój, a między stolikami stoją piękne rzeźby Małgorzaty Chodakowskiej, tej samej artystki, która zaprojektowała słynną fontannę Prima Balerin na rynku.

POLECAJKA
Koniecznie oprócz tatara, spróbujcie tu napoju z jałowca, warto!
Restauracja Zorbas
Tu polecamy przede wszystkim dania z plackami ziemniaczanymi, w tej kwestii są mistrzami.
Kuchnia orientalna
W Poddębicach są dwie fajne knajpy z kuchnią azjatycką, stara i nowa, ciężko je porównać, bo w każdej jedliśmy co innego, ale za każdym razem nam smakowało, obie warte uwagi, także ze względu na ceny i czas oczekiwania.
Krok w stronę dziczy: Odkryj to, co nieoczywiste
Karawaning to przede wszystkim wolność, dlatego po miejskim relaksie ruszyliśmy w poszukiwaniu dzikszych plenerów w powiecie poddębickim. Okolice Zbiornika Jeziorsko oraz rzeki Warty to prawdziwy raj dla fanów niezależnego podróżowania i spania na dziko.

POLECAJKA
Kościół na cyplu w Siedlątkowie: Ciekawa historia uratowanej przed zalaniem świątyni pw. św. Marka Ewangelisty. Budynek otoczono potężnymi wałami i dziś malowniczo wbija się w taflę jeziora. To doskonałe miejsce na klimatyczne zdjęcia i złapanie absolutnej ciszy.
Poddębice udowodniły nam, że celebrowanie ważnych chwil nie wymaga przekraczania granic. Wystarczy zjechać z głównej trasy, zanurzyć się w ciepłej wodzie i dać się zaskoczyć temu, co lokalne.
Sprawdzone Miejsca W Poddębicach I OKOLICY
Wszystkie sprawdzone przez nas miejsca znajdziesz na naszej bezpłatnej mapie
Więcej gorących ciekawostek i sprawdzonych polecajek z tego regionu czeka na Was w naszym filmowym przewodniku po Poddębicach:
Partnerem naszej relacji jest zarządca Term Poddębice – Geotermia Poddębice Sp. z o.o.
TERMY.PODDEBICE.PL
Zobacz koniecznie
pozostałe artykuły
Aldona i DANIEL
e-mail: kampermaniak@gmail.com
tel. +48 663 771 887








